Legia Warszawa – Ruch Wysokie Mazowieckie 2:2

09-07-2010 – 17:22

Legia Warszawa zremisowała na boisku w Mirkowie 2:2 z Ruchem Wysokie Mazowieckie. W składzie naszego zespołu pojawiło się wielu zawodników Młodej Legii.

Od pierwszych minut na placu gry stroną przeważającą był zespół z Łazienkowskiej 3. Legia prowadziła grę, a drugoligowy średniak nastawił się na kontrataki. Choć nasi zawodnicy atakowali, to jednak niewiele z tego wynikało.

Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 21. minucie. Bardzo aktywny dzisiaj Michał Żyro oddał mocny strzał zza pola karnego, który z kłopotami Rakowiecki sparował na rzut rożny. Warto wspomnieć, że “Żyrko” występował dziś na nietypowej dla siebie lewej obronie.

Duże zamieszanie w szeregach obronnych Legii wywołał Jegliński, który w ciagu minuty dwukrotnie uderzał na bramkę strzeżoną przez Kostiantyna Makchnowskijego. Pierwszy strzał został zablokowany przez Mateusza Lisieckiego, natomiast drugi poszybował wysoko ponad poprzeczką.

Minutę później po raz kolejny doskonale zachował się Michał Żyro, który wyprzedził prawego defensora Ruchu Wysokie Mazowieckie i dośrodkował w pole karne rywali. Tam najwyżej wyskoczył Maciej Rybus, ale jego strzał głową odbił się od poprzeczki bramki i opuścił boisko.

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, legioniści przekonali się kilak chwil później. Mateusz Lisiecki przegrał pojedynek główkowy, co sprawiło, że sam przed bramkarzem znalazł się Łukasik. Napastnik naszych dzisiejszych przeciwników nie miał problemów z pokonaniem Kostii i niespodziewanie Ruch wyszedł na prowadzenie.

W 37. minucie Legia przegrywała już 0:2. Zostawiony z lewej strony bez krycia Trzaskalski miał mnóstwo czasu na spokojne opanowanie piłki. Po oddaniu strzału na bramkę Kostii pozostało mu się już tylko cieszyć, bo ukraiński golkiper naszej drużyny nie miał szans na udaną interwencję.

Pierwszy powód do radości legioniści dali zgromadzonym w Mirkowie kibcom na dwie minuty przed przerwą. Znajdujący się wówczas w polu karnym Michał Kucharczyk został wycięty przez obrońcę Ruchu i sędzia wskazał na “wapno”. Do “jedenastki” podszedł Ariel Borysiuk i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali.

Minutę później Legia Warszawa doprowadziła do wyrównania. Świetnie prawym skrzydłem przedarł się Piotr Wasikowski i dośrodkował piłkę w polę karne. Tam swój instynkt snajperski zademonstrował Michał Kucharczyk, który wpakował piłkę do siatki. Po pierwszej połowie było 2:2.

Druga połowa nie przyniosła już tylu emocji. Gra toczyła się głównie w środku boiska, a ataki obu drużyn zatrzymywali obrońcy przeciwników. Dalej dobrze prezentował się Michał Żyro, aktywny na lewym skrzydle. Ponadto bardzo pewnym punktem naszej defensywy był Artur Jędrzejczyk, który w większości sytuacji zachowywał się, jak obrońca z wieloletnim doświadczeniem. Najpewniej w centrum placu gry grał jednak Ariel Borysiuk, który odbierał piłkę, uruchamiał napastników szybkimi podaniami, a najbardziej efektowne były jego kilkudziesięciometrowe przerzuty do naszych skrzydłowych. Kilka minut przed zakończeniem meczu kontuzji doznał Jakub Kosecki, co było najbardziej nieprzyjemnym zdarzeniem tego meczu.

Jeszcze dziś o 17:30 Legia Warszawa rozegra drugie spotkanie towarzyskie. Rywalem naszego zespołu będzie pierwszoligowy Dolcan Ząbki, a mecz odbędzie się na głównej płycie stadionu przy Łazienkowskiej 3. Zapraszamy na relację live oraz audio, które przeprowadzi dla Was redakcja legia.com!

Legia – Ruch Wysokie Mazowieckie 2:2 (2:2)

gole: Borysiuk 43′, Kucharczyk 44′ – Łukasik 26′, Trzaskalski 37′
żółta kartka: Lisiecki

Legia Warszawa: 12. Kostiantyn Machnowski – 6. Piotr Wasikowski, 5. Mateusz Lisiecki, 2. Artur Jędrzejczyk, 33. Michał Żyro – 20. Sebastian Szałachowski, 16. Ariel Borysiuk (46′ 27. Adam Banasiak), 7. Piotr Giza, 31. Maciej Rybus (68′ 28. Rafał Wolski) – 23. Maciej Górski (46′ 22. Jakub Kosecki), 18. Michał Kucharczyk (72′ 34. Dominik Furman).

Ruch Wysokie Mazowieckie: 1. Rafał Rakowiecki – 4. Adrian Bartkiewicz (46′ 24. Paweł Galiński), 15. Artur Urban (46′ 8. Arkadiusz Czarnecki), 21. Przemysław Kołłątaj, 18. Karol Drągowski (62′ 14. Mateusz Wiech) – 11. Marcin Trzaskalski (46′ 2. Michał Oświęcimka), 6. Paweł Strózik (62′ 25. Robert Speichler), 7. Arkadiusz Żaglewski (62′ 23. Jakub Ambrożewicz), 20. Łukasz Jegliński – 10. Paweł Łukasik (79′ 5. Piotr Faszczewski), 9. Mateusz Laskowski (46′ 26. Tomasz Bzdęga)

Tagi:

Zapowiedź meczu Legia – Dolcan Ząbki

09-07-2010 – 17:21

Po remisie z Ruchem piłkarze Legii rozegrają jeszcze jeden sparing. O godzinie 17:30 zespół Macieja Skorży podejmie Dolcan Ząbki.

Dolcan w poprzednich rozgrywkach walczył o utrzymanie w I lidze. Ostatecznie zespół z podwarszawskiej miejscowości pozostał na zapleczu Ekstraklasy. Podobnie jak w Ruchu, również w Dolcanie doszło do pewnych zmian personalnych. Klub rozstał się z Mateuszem Pawłowiczem. W międzyczasie sztab szkoleniowy ząbeckiej ekipy testuje nowych piłkarzy, m.in. Patryka Koziarę. Szkoleniowcem zespołu z Ząbek jest członek Galerii Sław Legii – Dariusz Kubicki.

Legia do meczu z Dolcanem nie przystąpi w najsilniejszym składzie. Powoli do zdrowia wracają Dickson Choto i Takesure Chinyama, jednak jest małe prawdopodobieństwo, aby któryś z nich wystąpił w piątkowym meczu. Uraz leczy również Bruno Mezenga. Pod znakiem zapytania stoi również występ Tomasza Kiełbowicza. Były reprezentant Polski powoli dochodzi do siebie, ale raczej nie zagra w najbliższych potyczkach. Z udziału w piątkowych starciach na pewno jest wykluczony Jakub Rzeźniczak. “Rzeźnik” jest już po operacji kości jarzmowej.

W drugim piątkowym meczu szkoleniowiec powinien wystawić zespół zbliżony do “wyjściowej jedenastki”. Pod nieobecność Chinyamy i Bruno szansę może otrzymać Dong, który również walczy o pozostanie w zespole.

Tagi:

Trzeciak: Za wcześnie ogłoszono rewolucję

05-06-2010 – 10:31

Spalona ziemia po Urbanie i Trzeciaku – to jedna z opinii o waszej pracy. Słuszna?

Słyszałem te głosy i absolutnie się z nimi nie zgadzam. Przez ostatnie dwa lata radykalnie zmniejszaliśmy kadrę, ograniczaliśmy wydatki, podpisywaliśmy krótkoterminowe kontrakty. Aktywność Legii na rynku transferowym była bliska zeru. To naturalne i logiczne, że te umowy musiały się kończyć. Dlatego tekst o spalonej ziemi uważam za chybiony. My pracowaliśmy w określonych warunkach. Teraz ma być lepiej, choć decyzja o wydawaniu milionów euro w tak trudnej chwili, w jakiej znajduje się klub, nie jest łatwa i wskazuje na determinację w budowaniu drużyny. Oby pomogli kibice, bo ten klub potrzebuje jedności. Czytaj dalej »

Szukanie następcy Jana Muchy

05-06-2010 – 10:31

Chorwat Marijan Antolović, Ukrainiec Kostiantyn Machnowskyj lub Bułgar Iwan Karadżow – ktoś z tej trójki będzie pierwszym bramkarzem Legii w przyszłym sezonie.

- Nie ma sensu spieszyć się. Do rozpoczęcia przygotowań zostało jeszcze sporo czasu – przekonuje trener bramkarzy w warszawskim klubie Krzysztof Dowhań.

Człowiek, który szlifował talent Artura Boruca, Łukasza Fabiańskiego czy Jana Muchy, jeszcze przed zakończeniem ostatniego sezonu wytypował dwóch zawodników, których Legia starała się pozyskać. Czytaj dalej »

Vrdoljak, Kneżević, Mezenga podpisali kontrakty

29-05-2010 – 12:50

Pierwsze transfery w Legii stały się faktem. Ivica Vrdoljak i Srda Knezevic związali się z naszym klubem trzyletnią umową. Bruno Mezenga został wypożyczony na rok czasu z opcją pierwokupu.

- To pierwsi piłkarze, którzy wzmacniają nasz zespół w tym oknie transferowym. Długo pracowaliśmy nad ich przejściem do Legii, nie była to sprawa łatwa, ale dziś są efekty – powiedział krótko wiceprezes klubu Leszek Miklas.

- Każdy z tych piłkarzy przechodzi z drużyny mistrza swojego kraju – odpowiednio – Serbii, Chorwacji i Brazylii. Tutaj mają podobny cel – zdobyć tytuł mistrza Polski – odparł Marek Jóźwiak. Czytaj dalej »

Tagi: , ,

Kosmala: Transfery już w tym tygodniu

26-05-2010 – 18:20

- Mogę zdradzić, że pierwsze transfery zostaną potwierdzone jeszcze w tym tygodniu. W najbliższych dniach zdarzy się dużo i kibice będą zadowoleni z tego okienka transferowego. Transfery są już w dużej mierze dopięte albo dopinane. Najbliższe 10 dni zaowocuje w wiele ciekawych dla fanów informacji – zapowiada prezes KP Legia Warszawa Paweł Kosmala w rozmowie z Programem Pierwszym Polskiego Radia. Poniżej zapis całej rozmowy.

- Sezon był bardzo nieudany w naszym wykonaniu i nie ma go co łączyć z turniejem w Stanach Zjednoczonych. Natomiast turniej w Chicago był bardzo udany zarówno od strony sportowej jak i innych. To było wydarzenie w tym mieście, ludzie tam bawią się piłką, ale dyscyplina ta wymaga jeszcze promocji. Dlatego zaproszone zostały trzy dobre drużyny z Europy. Dodatkowo w tym roku przypada 50. rocznica podpisania umowy partnerskiej między Warszawą a Chicago. Nasz pobyt i udział w turnieju był jednym z elementów tych obchodów, co podkreślił burmistrz Chicago w rozmowie z nami. Myślę, że wypełniliśmy misję zarówno od strony sportowej jak i od strony promocji piłki nożnej i Warszawy w Chicago.

Ten ostatni mecz, zwycięski mecz był chyba wszystkim bardzo potrzebny ze względów psychologicznych?

- Zgadza się, mieliśmy wyraźną przewagę. Nie było wątpliwości , która drużyna jest lepsza i zasługuje na zwycięstwo. Tym bardziej cieszy wygrana i trzecie miejsce w turnieju. Być może gospodarzom należała się jedna bramka, ale nie ma co teraz na ten temat rozmyślać. Szczególnie w drugiej połowie pokazaliśmy wyższość nad Chicago Fire, nikt nie miało co do tego wątpliwości. Takie też były relacje w prasie.

Teraz przyjdzie czas na podsumowania i wyciąganie wniosków.

- Tak jak powiedziałem sezon nie należał do udanych, nie chcielibyśmy aby się kiedyś powtórzył. Legia zawsze musi walczyć o najwyższe cele, a nie o czwarte miejsce. Musi też regularnie, co roku grać w europejskich pucharach i do tego będziemy zmierzać. Musimy tak ukształtować skład drużyny by uzyskać dużo lepszy wynik – walczymy o mistrzostwo.

Miało być piękne otwarcie budowanego obiektu. Bardzo Pana boli fakt, że na nowym stadionie Legii zabraknie europejskich pucharów?

- Tak, to był bolesny cios. Jednak otwarcie będzie piękne, wszystkich zapraszam na mecz z Arsenalem, przyjeżdża czołowa drużyna świata, mecz odbędzie się 7 sierpnia i będzie to duże wydarzenie bo przecież niezbyt częste na polskich stadionach. Rzadko do Polski przylatują zespoły tej klasy. Na pewno elementem tego nowego otwarcia będzie też nowa drużyna. Wkrótce przekonają się Państwo jakie to będą zmiany, będziemy o tym na bieżąco informować. Pierwsze transfery zostaną potwierdzone jeszcze w tym tygodniu. Oczywiście przed podpisaniem kontraktu nie mogę zdradzić żadnych szczegółów.

Nowi piłkarze mają przyciągnąć kibiców bo na razie sprzedało się około 3 tysięcy karnetów. To niedużo?

- Sporo z uwagi na to jak jest wcześnie. O tej porze roku nigdy jeszcze nie sprzedawaliśmy karnetów na nowy sezon. W pierwszych kilku tygodniach karnety były sprzedawane tym, którzy mieli je na poprzednim stadionie. Oni w większości kupili abonamenty także na nowy stadion. Sprzedane są najlepsze miejsca na trybunie wschodniej, kilka sektorów jest już niemal całkowicie wyprzedanych. Z pozostałych najlepsze miejsca także są kupowane, zachęcam wszystkich do pośpiechu. Karnet kupuje się bowiem na cały sezon, ale miejsce na całe życie albo na długie lata. Kto nabędzie karnet na ten sezon, zapewne nie odda tego miejsca już nigdy.

Nie chciał Pan mówić o nowych zawodnikach, ale wciąż mówi się o tym, że 1 czerwca nowym trenerem zostanie Maciej Skorża, a ośmiu piłkarzom kończą się umowy. Czy Legia będzie chciała kogoś z nich zatrzymać?

- Tak będziemy chcieli kogoś zatrzymać, a z kimś się rozstać. Jednak nie mogę niczego zdradzić przed magiczną datą jaką jest 1 czerwca. Sytuacja jest taka, że kończą się kontrakty, my rozmawiamy, ustalamy z poszczególnymi zawodnikami co dalej. Proszę jednak nie wymagać bym zdradził cokolwiek zanim wynik tych rozmów stanie się jasny dla zawodnika i dla klubu.

A jak słyszy Pan nazwisko Sebastiana Szałachowskiego, który zdobył dwie bramki z meczu z Chicago to co Pan wtedy myśli?

- Zdobył dwie ładne bramki, zagrał bardzo dobrą drugą połowę spotkania. Chciał się pokazać z dobrej strony i mu się to udało. Zobaczymy co będzie dalej. Proszę o cierpliwość, zostało już raptem kilka dni do tych obiecanych informacji. Mogę jedynie powiedzieć, że zdarzy się dużo i kibice będą zadowoleni z tego okienka transferowego. Transfery są już w dużej mierze dopięte albo dopinane. Najbliższe 10 dni zaowocuje w wiele ciekawych dla fanów informacji.

Złośliwi mówią, że będzie lepiej bo gorzej być już nie może. Po takim sezonie po prostu musi przyjść jakiś progres.

- Nie ma co się samobiczować i opowiadać, że gorzej być nie może. Różnie to bywało, jak mówiłem jesteśmy bardzo niezadowoleni z minionego sezonu. Będzie lepiej, takie są nasze cele. Legia nawet w starym składzie pokazała w Chicago w dwóch meczach, że może grać dużo lepiej. Także z tą Legią nie jest wcale tak źle, jak się to maluje w czarnych barwach. Oczywiście wynik końcowy sezonu jest słaby, ale nie ma żadnego powodu by sądzić że się on powtórzy w przyszłym sezonie. Będzie dużo, dużo lepiej. To mogę obiecać wszystkim kibicom.

Rozmawiał: Tomasz Kowalczyk
Źródło: Polskie Radio Program I

Maciej Skorża trenerem Legii

26-05-2010 – 18:17

1 czerwca Maciej Skorża ma zostać przedstawiony jako nowy trener. Na razie znany jest zarys przygotowań do nowego sezonu. Zespół będzie przygotowywał się w Grodzisku Wielkopolskim.

Może w lipcu wyjedzie na jeszcze jeden obóz treningowy lub turniej towarzyski, bo plan był przygotowywany jeszcze w czasie sezonu kiedy nikt nie dopuszczał myśli, że Legia może nie zająć miejsca gwarantującego udział w europejskich pucharach. 7 sierpnia o godz. 17 legioniści zmierzą się z Arsenalem Londyn i tym samym oficjalnie otworzą trzy trybuny nowego stadionu Legii. W najbliższym tygodniu, jeszcze przed przedstawieniem nazwiska nowego trenera, klub zamierza poinformować o kilku transferach.

Portugalczyk Manu kolejnym nabytkiem Legii

26-05-2010 – 18:10

Portugalczyk Manu, a dokładnie Emanuel de Jesus Bonfim Evaristo, będzie nowym prawym pomocnikiem warszawskiej Legii. Ostatnie dwa lata spędził w Maritimo Funchal, był podstawowym zawodnikiem 5. drużyny SuperLigi. Nie trzeba za niego płacić odstępnego, bo skończył mu się kontrakt. W czwartek ten 27-latek ma przylecieć do Warszawy na testy medyczne.

Manu to efekt podróży do Portugalii, w których uczestniczył jeszcze Jan Urban. To typowy skrzydłowy bądź boczny napastnik, niski (171 cm), dobrze zbudowany, bardzo szybki, dysponujący mocnym strzałem na bramkę. Czytaj dalej »

Tagi:

Śląsk zainteresowany Wawrzyniakiem

26-05-2010 – 18:09

Śląsk Wrocław przed nowym sezonem zapowiada walkę o najwyższy cele. Środkiem do ich osiągnięcia mają być oczywiście transfery. Jednym z celów wrocławian jest obrońca Legii Warszawa i były piłkarz Panathinaikosu Ateny, Jakub Wawrzyniak.

“Rumiany” nie cieszył się zaufaniem Stefana Białasa i kilkakrotnie nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. Obrońca stał się więc jednym z kandydatów do opuszczenia Łazienkowskiej, a zainteresowanie pozyskania piłkarza od razu wyraził Śląsk Wrocław. Czytaj dalej »

Tagi:

Mazenga nie dla Legii?

26-05-2010 – 18:08

Komplikuje się transfer Bruno Mazengi do Legii Warszawa- informuje serwis eurosport.pl. Wszystko dlatego, że inny napastnik Flamengo Adriano ogłosił, że jest bliski porozumienia z AS Romą i powrotu do Włoch.

O sprawie poinformował “Globoesporte” a za nim portal LaRoma24.it. Atakujący miałby dołączyć do Wilków już w przyszłym tygodniu. Z kolei Vagner Love, który był ostatnio wypożyczony z CSKA Moskwa najprawdopodobniej wróci do Rosji. Czytaj dalej »

Tagi: